Ian Strange, australijski artysta, przyjechał do Katowic,
żeby wziąć udział w Street Art Festiwalu.
Artysta bada zjawisko suburbanizacji i
zamykania się ludzi w ogrodzonych osiedlach. Jego prace to zwykle
połączenie filmu i fotografii dokumentującej działania w dzielnicach
różnych miast.
Kolejna instalacja, autorstwa właśnie Iana Stranga, powstała
przy ul. Gliwickiej 215. Pustostan na Załężu został oklejony tapetą,
wyglądem przypominającą stare, przedwojenne wzory, jakie można było
znaleźć w typowych mieszczańskich mieszkaniach.
Jak
podkreśla sam artysta, poprzez oklejenie budynku tapetą od zewnątrz
nastąpiło jego symboliczne "wywrócenie na lewą stronę". Bezpieczne
wnętrza domu są obecnie wystawione na łaskę żywiołów. Z czasem nowa
tapeta również ulegnie zniszczeniu, zacznie po kawałku odpadać, stanie
się brudna i być może ktoś namaluje na niej graffiti.
-
Ta praca ma szczególny wydźwięk w dzielnicy, która sama przeszła drogę
od dobrobytu do kryzysu. Zyskuje jeszcze jeden ciekawy kontekst. W
dyskusji o "mieście w kryzysie" zadaje pytanie o to, co jest dzisiaj
publiczne, a co prywatne. Próbuje pokazać słabość prostych
przeciwstawień i dotychczasowych podziałów. Zwraca również uwagę na
fikcję bezpiecznego mieszczańskiego życia, które próbuje się odizolować
od problemów społecznych czy ekonomicznych, znajdujących się poza jego
granicami - wyjaśnia Michał Kubieniec, kurator Street Art Festiwalu.
Zdjęcia wykonanie ZAGUBIONE W CZASIE - Przemysław Guzek